Zegar
< !DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.0 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/html40/loose.dtd">
BORNIAK info BOX
Ostatnie wiadomości
4 miesiące, 1 tydzień
 temu
  • Prezes : Uwaga! W okresie do godzin porannych dnia 12.01.br. na obszarze woj. zachodniopomorsk iego mogą występować wiatry potęgujące odczucie zimna. Lokalnie na północy województwa porywy wiatru mogą osiągać prędkość do 80km/h. Możliwe opady. Możliwe skutki: utrudnienia w komunikacji, odmrożenia, łamanie gałęzi drzew. Należy zachować ostrożność przebywając na lodzie. Źródło: SISMS
  • Prezes : Uwaga! W okresie od godz. 18.00 dnia 28.12.br. do godz. 12.00 dnia 29.12.br. na obszarze woj. zachodniopomorsk iego prognozuje się występowanie mgieł, które mogą osadzać szadź. Lokalnie mogą ograniczać widzialność do 200m. Możliwe skutki: utrudnienia w komunikacji. Stopień zagrożenia: pierwszy. Źródło: SISMS
  • Prezes : Uwaga! Na obszarze Woj. Zachodniopomorsk iego w okresie od godz. 9.00 dn.1.12.br do godz. 10.00 dn. 2.12.br prognozuje się wystąpienie silnych wiatrów o śr. prędkości 25-35 km/h, w porywach do 85 km/h. Możliwe wystąpienie zjawisk burzowych połączonych z wiatrem do 95km/h. Możliwe skutki: utrudnienia w ruchu drogowym, łamanie gałęzi, uszkodzenia dachów, przerwy w dostawie prądu. Stopień zagrożenia Pierwszy. Źródło: SISMS
  • Prezes : Ostrzeżenie przed silną mgłą od godz. 7:30 dnia 24.11.2016 do godz. 7:30 dnia 25.11.2016
  • Prezes : Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinku informuje, że w związku z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi na Stacji Uzdatniania Wody w Bornem Sulinowie, w dniu 16 listopada (środa), w godz. od 07:00 do 19:00 mogą wystąpić krótkotrwałe przerwy w dostawie wody do posesji zlokalizowanych w miejscowościach: Borne Sulinowo, Łączno, Ciemino, Jeleń, Jelonek, Przyjezierze, Krągi, Śmiadowo, Śmiadowo kolonia, Dąbrowica. Źródło: SISMS
  • Prezes : Uwaga! Możliwe burze z gradem na obszarze Woj. Zachodniopomorsk iego w okresie od godz. 15:00 dnia 05-07-2016 do godz. 02:00 dnia 06-07-2016. Prognozuje się wystąpienie lokalnych burz z opadami deszczu od 25mm do 30mm, lokalnie z opadami gradu do 2cm, porywistym wiatrem do 80km/h. Możliwe skutki to: łamanie gałęzi; ryzyko utraty życia; ryzyko wybuchu pożaru; utrudnienia komunikacyjne; zaburzenia w pracy urządzeń elektrycznych. Stopień zagrożenia nr 1. Zaleca się zachowanie środków
  • Prezes : Uwaga. W okresie od godz. 19.00 dn. 12-02-2016, do godz. 7.00 dn.13-02-2016, przewiduje się wystąpienie groźnych zjawisk meteorologicznyc h. W wielu rejonach kraju w godzinach nocnych w możliwe lokalne oblodzenia nawierzchni dróg i chodników powstałych po opadach mieszanych i spadku temperatury powietrza do około 0°C. Dodatkowo na północy i w centrum możliwe formowanie się mgieł ograniczających lokalnie widzialność poniżej 200 metrów. Ostrzeżenie z SISMS
  • Prezes : Rezerwacja SIŁOWNI na wyłączność: 19 i 21 stycznia w godzinach: 10.30 - 12.00 oraz w dniach: 30 stycznia, 1 i 4 lutego w godzinach 11.30 - 12.30. Za utrudnienia przepraszamy!!! Źródło: CKiR Borne Sulinowo
  • Prezes : Uwaga W okresie od godz. 20:00 dnia 07-12-2015 do godz. 10:00 dnia 08-12-2015 na obszarze Województwa Zachodniopomorsk iego w nocy i nad ranem mogą tworzyć się gęste mgły ograniczające widzialność poziomą do 200, lokalnie nawet poniżej 100m i utrzymywać do godzin przed południowych. Możliwe utrudnienia komunikacyjne; zmniejszona widoczność. Stopień zagrożenia nr 1.
  • Prezes : UWAGA W okresie do godz. 23:00 dnia 19-11-2015 na obszarze województwa zachodniopomorsk iego będą utrzymywały się silne wiatry. Prognozuje się wzrost prędkości zachodniego wiatru, jego średnia prędkość wyniesie od 35 do 43km/h a porywy nad samym morzem mogą przekroczyć lokalnie prędkość 90km/h. Możliwe skutki: łamanie gałęzi i drzew; uszkodzenia dachów i budynków o słabej konstrukcji; utrudnienia komunikacyjne. Stopień zagrożenia: 1 Źródło: SISMS
  • Prezes : Od najbliższej soboty 21.11.2015r. należy mieć na uwadze fakt, że możemy mieć do czynienia z opadami mieszanymi deszczu, deszczu ze śniegiem, samego śniegu, a także marznącej mrzawki oraz spadkami temperatury poniżej 0°C początkowo w górach, a w kolejnych godzinach i dniach na pozostałym obszarze kraju.
  • Prezes : UWAGA: Od jutra mogą pojawiać się dość silne porywy wiatru do 80-90 km/h. Natomiast w kolejnym tygodniu od 23.11.2015r. prognozy wskazują na to, że nastąpi spory spadek temperatury. Temperatura maksymalna w dzień ma wynieść tylko 2°C/4°C, a w nocy temperatury minimalne wyniosą do -3/-1° C. Przewiduje się pojawienie chwilowej zimowej aury, która ma potrwać około jednego do półtora tygodnia.
  • Prezes : Sławek poprzez BORNIAKa24 prosi o grzyby 😉 Drogi Sławku z Goleniowa, wiem, że u nas są balszoje, ale niestety nie zajmujemy się zbieraniem i wysyłką. Zostaw swój adres to może ktoś będzire chciał dorobić i się z Tobą dogada 😉
  • Prezes : PILNE: Można się już kąpać na „Plaży Słonecznej” w Bornem Sulinowie!
  • Prezes : UWAGA: Możliwe upały w okresie: od godz. 12:00 dnia 03-08-2015 do godz. 22:00 dnia 05-08-2015 na obszarze Woj. Zachodniopomorsk iego.
  • Prezes : UWAGA: Możliwe upały w okresie: od godz. 12:00 dnia 03-08-2015 do godz. 22:00 dnia 05-08-2015 na obszarze Woj. Zachodniopomorsk iego. Prognozowane jest występowanie długotrwałych wysokich temperatur w ciągu dnia od 30°C do 33°C, a w nocy od 18°C do 22°C. Najwyższe temperatury wystąpią w dniu 4.08.2015r. Natomiast w dniu 5.08.2015r. temperatury maksymalne będą niższe i wyniosą 24°C/27°C. Przewiduje się kontynuację występowania upałów od 6.08.2015r. do 09.08.2015r. z jednoc
  • Prezes : UWAGA: Możliwe upały w okresie: od godz. 12:00 dnia 03-08-2015 do godz. 22:00 dnia 05-08-2015 na obszarze Woj. Zachodniopomorsk iego. Prognozowane jest występowanie długotrwałych wysokich temperatur w ciągu dnia od 30°C do 33°C, a w nocy od 18°C do 22°C. Najwyższe temperatury wystąpią w dniu 4.08.2015r. Natomiast w dniu 5.08.2015r. temperatury maksymalne będą niższe i wyniosą 24°C/27°C. Przewiduje się kontynuację występowania upałów od 6.08.2015r. do 09.08.2015r. z jednoc
  • Prezes : BORNIAK Team wystartował w akcji Pomoc Mierzona Kilometrami !!!
  • Prezes : Summer Beach BORN do końca września przez 24 godz. !!!
  • Prezes : Summer Beach BORN uroczyście otwarta !!!!
  • Prezes : Wielkimi krokami zbliża się Majówka 2015 !!! Wykaz wszystkich imprez znajdziecie po kliknięciu w plakat Majówki 😉
  • Prezes : Firma UNI SAPER informuje, że w dniu 31.03 2015 r., w godzinach od 10.00 do 14.00, w miejscu wyznaczonym do niszczenia niewypałów i niewybuchów w Nadleśnictwie Borne Sulinowo…
  • Prezes : Dziś na nasz alert BORNIAK24 wpłynęła taka informacja: Witam Chciałabym podzielić się ważnym problemem, który dziś mnie spotkał. Po Bornym chodzi mężczyzna który podaje się za osobę pracującą w gazowni i proponuje założenie czujnika na gaz, który kosztuje 200 zł. Jeżeli można proszę umieścić to na stronie że jest to oszust który bierze zaliczki 100 zł Mężczyzna nie pracuje w gazowni i gazownia nie wysyła swoich pracowników. Piszę aby przestrzec, ponieważ ten c
  • Prezes : UWAGA : Dom Pomocy Społecznej w Bornem Sulinowie oraz Stowarzyszenie „Wyprzedzić czas” informują, że projekcja filmu „IDA” zaplanowana na dzień 26 marca br. z przyczyn niezależnych od organizatorów nie odbędzie się. !!!!
  • Prezes : Dom Pomocy Społecznej w Bornem Sulinowie oraz Stowarzyszenie „Wyprzedzić czas” zapraszają na projekcję filmu „IDA”, która odbędzie się dnia 26 marca br., o godz. 17.00 w sali konferencyjnej Ośrodka Szkoleniowego DPS.
  • Prezes : Pełna oferta na ferie (ciągle rozbudowywana) już na: «link» Bawcie się dobrze i odpoczyywajcie !
  • Prezes : Centrum Kultury i Rekreacji w Bornem Sulinowie informuje, że hala sportowa dnia: - 24.12. 2014 r. będzie nieczynna (pracownicy wykorzystują urlop wypoczynkowy), - 27.12.2014 r. będzie czynna w godz. 10:00 – 18:00 (III Turniej Piłki Siatkowej OPEN), - 31.12.2014 r. będzie czynna w godz. 07.00 – 15.00.
  • Prezes : Firma UNI SAPER informuje, że zgodnie z podpisaną umową z Nadleśnictwem Bome Sulinowo, w dniach 16-17 grudnia 2014r., w godzinach od 10.00 do 14.00 w miejscu wyznaczonym do niszczenia niewypałów i niewybuchów w Nadleśnictwie Borne Sulinowo, Leśnictwo Brzeźno (oddział leśny 195 współrzędne N 53° 30′ 27” E 16° 32′ 16″) będzie niszczyć przedmioty niebezpieczne pochodzenia wojskowego znalezione w czasie oczyszczania terenu. Informacja o powyższym zostanie wywieszona w ok
  • Prezes : Chcesz być na bieżąco informowany co się dzieje w gminie ?? Wejdź na: «link» !!! Gdy tylko coś się wydarzy poinformujemy o tym !
  • Prezes : W nocy z 9 na 10 grudnia od godz. 22.00 do 4.00 nastąpi przerwa w dostawie wody w miejscowościach: Borne Sulinowo, Jeleń, Jelonek, Przyjezierze, Łączno, Ciemino, Krągi, Dąbrownica i Kolonia Śmiadowo
  • Prezes : "Lubie to" x 300 !!! Dziękujemy 😉
  • Prezes : 200 lajków w miesiąc !!! Dziękujemy, i... prosimy o jeszcze więcej 😉
  • Prezes : Jesteśmy na Facebooku !!!!
  • Prezes : Obszerne relacje z Majówki na naszym profilu Google+ !
  • Prezes : Zapraszamy na Majówkę !!!! Szczegóły na stronach, w radiu BORN oraz na Google+. Miłej zabawy !

You don't have sufficient rights to participate to this chat

Wirtualne spacery

Radio BORN TV poleca



Historia: Gmina Borne Sulinowo

Starowice, Czochryń(Zacharin Groß, Zacharin Kleine),
Krągi (Krangen) ,
Silnowo (Eulenburg),
Rakowo (Rackow),
Radacz (Raddatz),
Piława (Pielburg),
Okole (Wuckel),
Łubowo (Lubow),
Łączno (Lanzen),
Liszkowo (Stary las, Altenwalde),
Kłomino (Westwalenhof),
Kiełpino (Coplin, Gross Koplin, Koplin),
Juchowo (Juchow),
Jeziorna (Elacksee),
Jeleń (Gellen),
Gross Born (Stare Borne)

Źródło: UM Borne Sulinowo.

Starowice, Czochryń (Zacharin Groß, Zacharin Kleine)

Teoretycznie i historycznie dwie wsie, które w praktyce są jedną niewielką miejscowością. W centrum wsi znajduje się zabytkowy kościół filialny pod wezwaniem Św. Stanisława Kostki, zbudowany w stylu neogotyckim w roku 1879. W kościele znajduje się ambona; drewno rzeźbione i politurowane, neogotyk, XIX wiek. Także inne, liczne elementy wyposażenia kościoła mają charakter zabytkowy. Znajdujący się w Łubowie zabytkowy tryptyk, został tam przeniesiony z kościoła w Starowicach. Już po kościele widać, że czasy świetności, wieś ma dawno za sobą.
Przed II wojną światową, znajdował się tu: młyn, karczma, szkoła. Była to duża wieś (ponad 100 numerów) z licznymi pojedynczymi domostwami dookoła.
Ze względu na przebiegający w pobliżu Wał Pomorski, toczyły się tu zacięte walki w marcu 1945 r. Uszkodzonych, bądź zniszczonych zostało 80 % budynków. Nie wszystkie z nich zostały odbudowane. Po wielu pozostały fundamenty lub inne ślady istnienia.
Na stopniowy „zanik” wsi, która wcześniej była zdecydowanie większa, bezpośredni wpływ miało sąsiedztwo radzieckiego poligonu. Ten fakt, w większym stopniu niż zniszczenia wojenne, wpłynął na obecny obraz miejscowości. Nie naprawiano dróg, mieszkańcy nie otrzymywali zgody na budowy, remonty itp. Miejscowość jeszcze całkiem pokaźna w latach 50-tych, stopniowo wyludniała się.
Pod tym względem, Starowice nie są wyjątkiem w gminie Borne Sulinowo. Istniejące przed II wojną światową miejscowości, które później znalazły się na obrzeżach lub terenie poligonu, zupełnie przestały istnieć. Los taki spotkał wsie: Gross Born, Steinforth, Knacksee, Phetnitz, Doderlage.
Obecnie Starowice mają 42 mieszkańców, Czochryń zamieszkuje 13 osób.

Krągi (Krangen)

Główna droga tuż przed Krągami gwałtownie skręca w prawo. Wystarczy pojechać prosto by wpaść w objęcia wiejskiej zabudowy. Każdego dnia przelewają się tędy potoki pojazdów. Nie zatrzymywane przez nikogo, podążają w kierunku pobliskiego Bornego Sulinowa. To w tym miejscu przez ostatnie pięćdziesiąt lat przebiegała granica Państwa. Granica, która leżała w centrum polskiego Pomorza.
Kościół jak malowany
W środku wsi, na niewielkim pagórku, u podnóża którego wije się strumień, wznosi się niewielki kościółek. Stromy dach nakrywa, malowniczo prezentujące się ściany z pruskiego muru. Kościelny teren okala mur z polnego kamienia. Od strony drogi tkwi metalowa bramka. flankowana ceglanymi słupami. Tuż za nią, maleńka o metalowej konstrukcji dzwonnica. Pod blaszanym okapem zawieszono wiekowy dzwon z nieczytelnym już napisem. Cały kościół ukryty jest w cieniu wielkich drzew. Do wnętrza świątyni prowadzą niskie drzwi, umieszczone w bocznej ścianie nawy. Nawa jest jednoprzestrzenna, oświetlona bocznymi oknami. Pod drewnianą emporą (chórem) drzwi wiodą do zakrystii ulokowanej pod wieżą. Drewniana wieża usytuowana została od strony zachodniej, a wieńczy ją piramidalno-iglicowy hełm. Kościół p.w. św. Antoniego (obecnie Matki Boskiej Niepokalanej) wzniesiono w 1891 roku. Z pewnością niegdyś, jego architektura i wystrój wnętrza w niczym nie odbiegała od okolicznych wiejskich kościółków rozsianych w tej części Pomorza.
Początek apokalipsy.
Krągi były uśpioną pośród pomorskich bagien, pól i lasów wioską, kiedy bezceremonialnie wdarła się tutaj wojenna machina. Na południe od jeziora Pile na początku lat trzydziestych rozpoczęto budowę największego w ówczesnych Niemczech poligonu artyleryjskiego. Poligon jak wielki smok pochłonął kilka wiosek. Wtedy to zniknęły za kordonem między innymi: Dudylany (Doderlage), Brodźce (Steinforth), Przełęg (Knacksee), Płytnica (Plietnitz), Brzeźno (Birkhof), Barkenbruge… Dzisiaj nie pozostał już też ślad po wiosce noszącej powszechnie znaną nazwę Gross Bom. To właśnie o niej możemy się nieco dowiedzieć czytając Heimatkalender wydany w 1929 roku. W tym
wieś liczyła 226 mieszkańców. Najbliższa poczta była w Krągach, kościół w Płytnicy, a w roku 28 urodziły się trzy dziewczynki i że mieszkańcy mają olbrzymie kłopoty z wyżywieniem się z powodu złych warunków glebowych. Borne zniknęto po to, … aby pojawić się w innym miejscu. A pojawiło się tuż obok wsi Linde (Lipa, Lipka?).o której we wspomnianym wyżej kalendarzu czytamy: Wieś Linde, poczta Krągi. Najbliższa stacja w Silnowie. Żniwa w 1927 roku byty bardzo dobre. We wsi mieszkało 132 mieszkańców był również kościół.
Na początku lat trzydziestych wieś wchłonęły kompleksy koszarowe, bazy, warsztaty, i magazyny. Wtedy to począł funkcjonować termin – poligon Gross Bom z jego centrum w Linde. Tym sposobem na południowym brzegu jeziora Pile wyrosło wojskowe miasto.
Sowiecka zona
Krągi wprawdzie nie weszły w skład olbrzymiego militarnego kompleksu, ale za to stały się jakby jego północną bramą. Na dodatek obok starej wiejskiej zabudowy wybudowano wojskowe osiedle liczące ok. 90 domów. Dzisiaj po osiedlu zwanym przez miejscowych, z niemiecka Zilongiem, pozostały tylko nędzne szczątki. Dewastowali go metodycznie nowi gospodarze – Armia Czerwona. Rozbiórka domów trwała przez kilka powojennych lat. Ponieważ połowa wsi znalazła się w rękach Rosjan, toteż w tym miejscu ustawiono pierwszy szlaban dzielący polską ziemię od cyt. obszaru tymczasowego stacjonowania. Jeszcze w latach pięćdziesiątych jedynym polskim domem na Zilongu była tylko piekarnia.
Przez kilka lat powojennych Krągi były stolicą gminy. Najstarszy zapis w aktach Zarządu Gminy w Krągach dotyczy aktu zejścia. Pochodzi on z początku lipca 1945 roku. W tym czasie odnotowano pierwsze urodzone tutaj dzieci, jak również zawarcia związków małżeńskich. W rubrykach tych ostatnich odnotowywano m.in. … rasę  i wyznanie. Zwolennikom niejakiego Tejkowskiego śpieszę donieść, że zdecydowanie przeważała rasa biała. W gminnych księgach obejmujących wszystkie miejscowości – nie brakuje tam
nazwisk niemieckich, a także miejscowości pisanych z niemiecka – nie ma tylko dzisiejszego Bornego Sulinowa. Choć prawdę mówiąc pierwszy zapis dotyczący zgonu z terenu Bornego pochodzi z sierpnia 48, drugi dopiero z września 49. Oba dotyczą osób narodowości niemieckiej. Skąd u licha wzięli się w tym okresie w Bornem Niemcy? Co ci ludzie robili w sowieckiej żonie?
Kaplica bez ludzi
W prawdziwe osłupienie można wpaść czytając załącznik do pisma które podpisane zostało przez proboszcza parafii Ducha Świętego w Szczecinku. Pismo zaadresowane zostało do Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie. W górnym rogu widnieje data – 6 grudzień 1947 rok. W piśmie, proboszcz prosi władze państwowe, o przekazanie i włączenie do kaplicy filialnej w Krągach, kaplicy na 300-350 osób oraz okalającego ją cmentarza położonego … w Bornem ! Dzisiaj nie wiadomo jaką miejscowość miał proboszcz na myśli. Chociaż nie! Napisał przecież, że kaplica służąca dotąd wojskowej kapelanii niemieckiej i ludności cywilnej znajduje się w odległości 8 km od Krągów. Z mapy wynika że chodziło mu o wieś Wielkie Borne (Gross Bom), a nie miasto Borne Sulinowo. Do tego ostatniego jest tylko trzy kilometry! Na zakończenie proboszcz zaznacza, że w promieniu 5-8 km nie ma żadnej kaplicy a ludność Bornego pozostanie bez możliwości zaspokojenia swych zadań religijnych.
Jeżeli miejscowości położone na terenach poligonowych były zamieszkałe, to co się stało z mieszkańcami. Po co księdzu kaplica bez ludzi? Co się stało z mieszkańcami Bornego, Piławy, Przełęgu i kilku innych miejscowości. Znany jest okolicznym mieszkańcom zdarzenie które miało miejsce w latach czterdziestych lub na początku pięćdziesiątych. Otóż pewnego dnie sowiecka artyleria ostrzelała i zniszczyła kościół i połowę gospodarstw w Dąbrowscy. Wieś ta leżała już poza poligonem i nie był to ostrzał przypadkowy. Zrobiono to z premedytacją. Powszechnie znany był również fakt, zbrojnej utarczki pomiędzy oddziałem Wojska Polskiego stacjonującego wówczas po wojnie w Jeleniu, a Krasnoarmiejcami. Wprawdzie w późniejszych latach zdarzył incydent polegający na postawieniu polskiej obsługi lokomotywy pod ścianą stacji w Bornem tylko za to, że z wagonu zsunął się czołg. Zdarzały się strzały skierowane do nieuważnych wędkarzy i rybaków, jednak dramaturgia tych wydarzeń znacznie odbiegała od tych z lat czterdziestych.
Żywię nadzieję, że dzisiaj, kiedy w Krągach i w kilku innych miejscach nie ma już bram i szlabanów, zniknie również milczenie wokół wydarzeń o których nie można było dotychczas głośno mówić. Czy odezwą się świadkowie tych wydarzeń? Proszę o listy. Dzwon wolności po pięćdziesięciu latach milczenia, bije dla wszystkich – również dla ciebie.

Jerzy Gasiul: MIĘDZY NOCĄ A DNIEM: CZAS I ARCHITEKTURA, „TEMAT” 1998 r. nr 1 s. 12-15

Silnowo (Eulenburg)

Miejscowość w obecnym kształcie ma stosunkowo krótką historię. Kronikarz niemiecki opisał dokładnie jak w 1577 przebiegała granica między polami Dąbrowicy a Piławy, nie wspominając o leżącym dzisiaj między nimi Silnowie.
Na niemieckiej mapie topograficznej z 1936 r., zasadnicza część wsi praktycznie jeszcze nie istnieje. Są pojedyncze budynki, identyczny jak dzisiaj układ dróg i mająca największy wpływ na późniejszy rozwój wsi – stacja kolejowa. Peryferyjna część wioski, zwana dzisiaj potocznie „Dolne Silnowo”, leżąca nad jeziorem Pile, nosiła wówczas nazwę Eulenburg. To było ówczesne Silnowo. Miejscowość, gdzie po II wojnie światowej mieściła się siedziba Urzędu Gminy, była wówczas tylko stacją kolejową Eulenburg.
W marcu 1992 r. Rada Gminy w Silnowie wyraziła wolę przejęcia „miejscowości Borne Sulinowo”. Piątego maja 1993 r. w rejestrze Biura Ewidencji Ludności Urzędu Gminy w Silnowie zameldowano pierwszego mieszkańca Bornego Sulinowa, a już pierwszego stycznia 1995 r., miejsce Gminy Silnowo zajęło Miasto i Gmina Borne Sulinowo.
W marcu 1996 r. przeniesiony został z Silnowa do Bornego Sulinowa Urząd Miasta i Gminy. Po wielu latach, Silnowo przestało być ośrodkiem władz gminy.
Obecnie miejscowość ma 277 mieszkańców.

Rakowo (Rackow)

Pierwsze ślady zasiedlenia terenów dzisiejszej wsi Rakowo, to grodzisko nizinne typu pierścieniowatego z fosą. Datowane na okres wczesnośredniowieczny i średniowieczny (VII – XII w.) o wymiarach 50 x 150 m. Położone na półwyspie, przy południowym brzegu jeziora Komorze.
Po  „potopie” szwedzkim, elektor  brandenburski  otrzymał starostwo drahimskie za  pożyczone podczas wojny, skarbowi polskiemu 120 tys. talarów. Starostwo drahimskie było zabezpieczeniem wierzytelności. Przy przejmowaniu tej   ziemi, sporządzono w 1668 r. szczegółowy opis stanu zagospodarowania.
Rakowo. Podlega sądowi i nadzorowi policyjnemu zamkowi w Drahimiu.
Kościół rakowski jest filią parafii w Łubowie. Grunt kościelny przynosi łącznie 6 korcy żyta i nieco owsa. Regestry kościelne ma z sobą ksiądz znajdujący się w Czaplinku.
Gospodarstwo sołtysie zostało tu spalone kilka lat temu przez żołnierzy. Posiadał je śp. Henryk Tecław i opłacał z niego rocznie 10 talarów czynszu do zamku w Drahimiu.
Według przywileju przypisano do tego gospodarstwa sołtysiego 3 całe gospodarstwa chłopskie, z których półtora stoi obecnie pustką, a półtora jest zamieszkane w sposób następujący:
Jan Sztreka siedzi na jednym gospodarstwie, pełni pańszczyznę obecnie z zaprzęgiem do folwarku w Łubowie 3 dni w tygodniu oraz płaci za dzierżawę, czynsz i dziesięcinę tyle samo, co kmieć Dawid  Damerow.
Krystyna Krasin siedzi na połowie gospodarstwa, musi odrabiać pańszczyznę w Łubowie tak samo jak inni chłopi półwłókowi i płacić tyle samo co oni za dzierżawę, czynszu i dziesięciny do zamku w Drahimiu, aż do dalszych zarządzeń w tej mierze.
Opisany obszar  sołtysi  jest  położony  w  dogodnym miejscu, przy nim dobra łąka, tak że można tam kilkaset sztuk owiec przeżywić w ciągu zimy.
Do tego sołectwa zgłaszają się spadkobiercy, jako to 3 synów i 2 pasierbice: Ryszard, Melchior i Henryk Tecławowie oraz Katarzyna i Elżbieta Damerow. Ujawnili się także rozmaici wierzyciele tego gospodarstwa sołtysiego, jako to(…) [Źródło wymienia 7 wierzycieli na ogólną kwotę  361  talarów].
Karczmarz Piotr Tom oddaje rocznie 20 złotych polskich czynszu od karczmy oraz 2 1/2 korca żyta za dzierżawę i dziesięcinę, jak każdy karczmarz. Tenże Piotr Tom przedstawił kilka przywilei pisanych po polsku, które zamierza przełożyć na język niemiecki: wynika z nich, że należy mu przekazać i opróżnić jedno gospodarstwo chłopskie.
Młynarz rakowski Jan Damerow musi swoje przywileje przedstawić; na podstawie regestrów wynika, że oddaje on [do zamku] rocznie 30 korcy żyta i 80 korcy jęczmienia i l korzec kaszy według miary czaplineckiej. Jakie przysługują mu wolności, wykażą w pryszłości jego przywileje. Jest on wolny; powinien tak młynarze wykonywać prace stolarskie na .zamku.
Kmiece   gospodarstwo   poddańcze   (1-włókowe):
Znajduje się się tutaj jedno tylko gospodarstwo kmiece, z którego pełnione są posługi pańszczyźniane. Mieszka w nim Dawid Damerow, odrabia on 3 dni pańszczyzny w tygodniu z zaprzęgiem, oddaje rocznie 4 talary i 6 groszy polskich czynszu, 5 korcy jęczmienia, 2 1/2 korca żyta za dzierżawę młyna, 1/2 korca owsa na utrzymanie sądu,  4 kury, l  gęś,  dziesięcinę i opłaty za wypas w lesie, przędzie  3  sztuki  przędzy i  oddaje  3 korce  owsa do zamku.
Gospodarstwa chłopskie półwłókowe zamieszkałe: 1) Jan Karlak, 2)Jerzy Gad (młodszy),   3) Jakub Klawunder. Ten ostatni podjętej  budowy  otrzymał  3  lata wolnizny,  obydwaj, tamci odrabiają tygodniowo pańszczyzny półtora dnia w tygodniu j z zaprzęgiem, w sierpniu jednak dwa dni zamiast jednego, dają rocznie 2 talary i 3 grosze czynszu, l 1/4 korca żyta, 2 l/2 korca jęczmienia, 1/4 korca owsa na sąd, 2 kury, l gęś na dwóch, dziesięcinę i opłatę za wypas w lesie, przędą 3 sztuki przędzy.
Opuszczone gospodarstwa półwłókowe:
[Źródło wymienia kolejno 6 gospodarstw opuszczonych, oznaczając je imionami dawnych posiadaczy; są one częściowo wynajmowane za opłatą 4 talarów rocznie.]
Gospodarstwa zagrodnicze:
[Źródło wymienia 7 gospodarstw, oznaczając je imionami ich użytkowników.]
Ci oddają każdy 6 brambów [?] czynszu rocznego z wyjątkiem Piotra Krasiny, który świadczy 21/2 talara, 1 1/4 korca żyta za dzierżawę, 1/4 korca owsa na sąd, każdy odrabia tygodniowo 3 dni pańszczyzny pieszej, dwóch oddaje rocznie l gęś, każdy 2 kury, przędą 3 sztuki przędzy, świadczą także dziesięcinę i opłatę za wypas w lesie.  Ósmy Jan Karzełek wynajął jedną zagrodę za 2 talary i 3 grosze polskie rocznie.                   .
Zbiegli:
Źródło wymienia 5 zbiegłych, podając ich miejsca pobytu.
Tekst przysięgi składanej przez poddanych w starostwie drahimskim, najczęściej zbiegłych, wychwytywanych w rozmaitych miejscowościach   i   osadzanych   z   powrotem   na   opuszczonych gospodarstwach.
Składam wobec Boga przysięgę osobistą. Po tym gdy zostałem odszukany i tu sprowadzony z powrotem jako poddany drahimski, przez elektorsko-brandenburskiego starostę, zatem ślubuję i przysięgam niniejszym, że jego Światłości na Brandenburgii memu Jaśnie Oświeconemu Elektorowi i Panu, jako obecnej zwierzchności drahimskiej i odtąd jako drahimski poddany pragnę pozostawać poddańczo, wiernie, wdzięcznie posłusznym i gotowym do posług   oraz to   gospodarstwo  lub   półgospodarstwo które mi starosta elektorski przekaże, albo do czego tym zobowiąże,  bez sprzeciwu  przyjąć; w nim zamieszkiwać i ani go nie opuścić, ani zbiec, a tylko na równi z innymi poddanymi  starostwa  drahimskiego świadczyć  posłusznie pańszczyzny ustalone zwyczajem i zarówno staroście elektorskiemu i innym wyznaczonym pozostawać wiernym i posłusznym, i  w końcu zobowiązuję się na Zwiastowanie Panny Marii yego roku tutaj bez zawodu ponownie się zadomowić i świadczyć to wszystko, co będę powinien rzetelnie, a na początek pragnę wy­konać siewy letnie związane ze świętem Marii, w czym mi dopomóż Bóg i Jezus Chrystus.
Tekst przyrzeczenia   wymuszonego od schwytanego   zbiegłego   Jana   Gallego   z   Rakowa. Działo się to w Drahimiu 4 marca Nowego Stylu 1675 r.
Do ziemi szczecineckiej dotarły odgłosy Wiosny Ludów 1848 r. Spośród mieszkańców wsi szczecineckich, najbardziej aktywni byli chłopi z Rakowa. Już w maju przestali płacić podatek gruntowy i drogowy. Doszło do starć z żandarmerią rekwirującą żywność.
Posłem do Zgromadzenia Narodowego z powiatu szczecineckiego został chłop z Rakowa – Ludwik Rantsch. Poseł pobity został na jednym z zebrań przedwyborczych, przez junkra von Kleista z Radacza. Powodem bójki były całkowicie odmienne poglądy polityczne.
Obecnie w Rakowie mieszka 208 osób.

Radacz (Raddatz)

Położony jest w odległości 10 kilometrów od Szczecinka na zachód i około 2 kilometry od drogi łączącej Szczecinek z Barwicami na południowy zachód. Najwcześniejsze dane o zasiedleniu tej wsi wskazują na wczesne średniowiecze, świadczą o tym znajdujące się tu grodziska. Jedno pochodzi z końca    VII    wieku.    Jest    to    gród    typu    nizinnego    z rozbudowanym podgrodziem. Drugie zaś grodzisko pochodzi z czasów pełnego średniowiecza. Od 1289 roku teren ten wchodził w skład posiadłości  rodu  pomorskiego  Kleszczów,  który  uległ  germanizacji zmieniając brzmienie nazwiska na von Kleist.
Po  raz  pierwszy  nazwa  wsi  pojawiła  się  na  dokumencie informującym o pożarze z 1403 roku jako siedziba rodowa linii radeckiej von Kleistów, której założycielem był Voltz Kleist. Potwierdzenie lenna uzyskał od księcia Bogusława, syn Yoltza – Pribislaff Kleist.
Bardzo ciekawe są dzieje tego rodu, zamieszkującego „od zawsze” tereny na styku państwa polskiego i niemieckiego. Z początkiem XV w. „znany był z wypraw łupieżczych na ziemie zakonu krzyżackiego, zamieszkały w ziemi szczecineckiej ród Kleszczów (Klest vel Kleist)”. Z kolei, w roku 1590 w okresie sporów granicznych „Kleist, ówczesny starosta szczecinecki, postanowił podstępem przesunąć granicę ziemi szczecineckiej w głąb ziem polskich. Wrzucił więc do rzeki wpadającej do j. Pile słup graniczny z godłem Rzeszy. Chciał w ten sposób zagarnąć ziemię położoną między j. Pile, Gwdą i dawną granicą polską”.
Dzieje rodu Kleistów były ściśle związane z historią rejencji szczecineckiej prawdopodobnie do połowy XIX wieku. W XVIII wieku był to jeden z bogatszych rodów pomorskich, który posiadał dziewięć wsi.
Około 1888 roku dobra radackie obejmowały 997,43 ha, czysty roczny dochód przez nie przynoszony to 3918 marek.
Radacz był własnością von Kleistów do końca XIX wieku. Na początku XX wieku właścicielem jego był K. Casiner. W roku 1939 i przez okres II wojny światowej, właścicielem wsi pozostawał Willi Moltrecht. Po wojnie mieścił się tu PGR, aż do momentu swojego upadku.
Znajdujący się w Radaczu pałac i park, powstały za sprawą von Kleistów i do końca służyły właścicielom majątku. Park o pow. 3 ha, powstał w XIX wieku w  oparciu o zasady stylu krajobrazowego  Od zachodu park graniczy z polami uprawnymi i działką kościoła, od południa z zabudową gospodarczą byłego PGR. Pałac wzniesiono w XIX wieku.
W Radaczu znajduje się zabytkowy kościół, wzniesiony metodą szkieletową. Jest to kościół filialny parafii w Parsęcku, w diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej. Kościół ten nosi wezwanie Błogosławionego Maksymiliana Marii Kolbego. Konsekrowany został 7 grudnia 1975 roku. Wcześniej w latach 1742\44 – 1945 spełniał rolę zboru protestanckiego, a po roku 1945 do 1975 był używany jako magazyn przez PGR w Radaczu. W stanie kompletnej ruiny został przejęty przez kościół rzymsko-katolicki. Po remoncie oddano go do kultu sakralnego.
Nieznana jest forma ani czas wybudowania pierwszego kościoła w Radaczu. Budowlę o konstrukcji szkieletowej z wieżą wybudowano w latach 1742-1744. Kościół wzniesiony jest we wschodniej części wsi. Jest to teren płaski o kształcie wydłużonego prostokąta. Boki dłuższe tego planu biegną wzdłuż  osi  północ   –  południe.   Wokół  kościoła  pierwotnie  był cmentarz graniczący z zespołem dworsko – pałacowym.
Obecny kościół został ufundowany przez generała porucznika Henninga Aleksandra von Kleista jako wotum za Wiktorię pod Mollwitz w czasie pierwszej wojny śląskiej (1740 – 1742). Wzniesiony on jest w technice szkieletowej. Pierwotna wieża kościoła była szachulcowa jednak podczas przebudowy powstała nowa ceglana. Obecne wyposażenie kościoła jest w całości współczesne.
Wszystkie elementy wyposażenia prezbiterium i ołtarza głównego oraz nawy datują swoje powstanie w latach nam współczesnych. Brak jest jakichkolwiek akcentów historycznych w wyposażeniu z lat budowy kościoła.
Jedynymi wyjątkami od tej reguły są zachowane w ścianie południowej drzwi z 1744 roku, a także konstrukcja empory z 1744 roku powstała ze złożenia fragmentów wschodniej i północnej empory. Na wieży zlokalizowany jest dzwon neobarokowy powstały w ludwisarni Voss und Sohn w 1891 roku w Szczecinie. Obecnie nie jest on używany z powodu zagrożenia konstrukcji wieży.
Niezaprzeczalnie najbardziej efektownym i pięknym obiektem wyposażenia kościoła przez ponad 200 lat była ambona przerobiona przez von Kleistów z trzech karet Jana III Sobieskiego.
W posiadanie Henninga von Kleista weszły one, gdy to w styczniu 1741 roku wkroczył do Oławy na czele wojsk pruskich. Za zasługi na polu bitwy otrzymał pozwolenie od cesarza Fryderyka II Wielkiego (1740 – 1786) na zabranie wszystkich ruchomości z pałacu i innych pomieszczeń. Piękne karety razem z innymi mobiliami przewieziono do Radacza, do prywatnych dóbr generała.
Od 1945 roku ambona jest eksponatem Muzeum Pałacu w Wilanowie.
W czasie wojen napoleońskich, w Szczecinku mieścił się sztab wojsk pruskich, zaś w Radaczu stacjonowała piechota pruska.
W Radaczu mieszka obecnie 437 osób.

Karety Jana III Sobieskiego

Do roku 1945 w zapomnianym zakątku Pomorza, jak należałoby określić wieś Radacz zaraz po drugiej wojnie światowej, znajdował się niezwykły zabytek. Była nim ambona umiejscowiona w tutejszym, jeszcze zborze protestanckim. Pamiętała ona jak podawała legenda,
wielkiego i okrytego chwałą króla Polski Jana III Sobieskiego, pogromcy Turków spod Wiednia.

Ambona owa służyła w tym kościele przeszło dwieście lat. W latach zaborów była ona miejscem docelowym odwiedzin licznej rzeszy Polaków podróżujących po Pomorzu. Była ona nietytularnym symbolem „polskości” na Pomorzu w tych dniach ciemiężenia narodu polskiego.

Istnieje wiele legend na Pomorzu związanych z osobą Jana III Sobieskiego i jego małżonki Marysieńki. Klasycznym przykładem takiej legendy jest historia radackiej ambony. Według jednej z wersji radackiej legendy, której twórcą miał być najprawdopodobniej sam Henning Aleksander von Kleist, ambona została przerobiona z wozu triumfalnego, który to miał służyć Sobieskiemu do uroczystego wjazdu po uwolnieniu od tureckiej nawały do Wiednia. Inna wersja tej legendy mówi, iż kareta ta była darem wdzięcznych Wiedeńczyków za obronę dla króla polskiego.

Jednak faktem pozostaje, iż dzięki analizie przeprowadzonej przez Żurawską („Ambona z Radacza, czyli rzecz o karetach Jana Sobieskiego” – „Biuletyn Historii Sztuki” R XLIII, nr 3, 1983 r.) można dziś napisać, że nie był to ani wóz ani rydwan triumfalny. Były to trzy karety niezaprzeczalnie pochodzące z oławskiej powozowni Sobieskich. Bardzo bolesnym faktem pozostaje tu świadome zniszczenie reliktów polskich, gdyż von Kleist chcąc zmontować ambonę użył trzech karet, niszcząc ich konstrukcję poprzez przecięcie malowanych części tak, że nie dało się odczytać ich kształtów.

W posiadanie Henninga von Kleista weszły one, gdy to w styczniu 1741 roku do Oławy wkroczył na czele wojsk pruskich. Za zasługi na polu bitwy otrzymał pozwolenie od cesarza Fryderyka II Wielkiego (1740 – 1786) na zabranie wszystkich ruchomości z pałacu i innych pomieszczeń. Piękne karety razem z innymi mobiliami przewieziono do Radacza, do prywatnych dóbr generała.

Jak twierdzi Żurawska, najstarszą znaną w prasie notatką na ten temat jest artykuł z prowincjonalnej gazety ” Neue Pommersche” z 1827 roku. Podawała ona sprzeczne z faktem rzeczywistym informacje i to dzięki niej późniejsze opracowania powielały błędy w niej zawarte.
Przedstawiała ona ambonę jako wóz triumfalny z 1683 roku. Informacja ta była rozszerzana lub tylko wzmiankowana w zależności od literackiego potencjału danego autora. Błędy te to nie tylko dane na temat pochodzenia, ale także podają błędne daty, osoby i fakty.

Żurawska wyjaśnia to następująco: ” legendę o rydwanie Jana III sfabrykowała sama rodzina Kleistów. W kształcie ambony doszukiwano się podobieństwa do autentycznego wozu bojowego, używanego także w pochodach triumfalnych i obrzędach kultowych. Jego trzy ściany i wejście od tyłu zdawały się pasować do kształtu kazalnicy. Ewidentne herby rodowe Sobieskich, godło Polski, mylnie wówczas odczytywane inicjały, panoplia tureckie, nie mogły budzić niczyjej wątpliwości   w wiązaniu ich z popularną i cieszącą się ogromnym zainteresowaniem postacią króla Jana III, zwycięskiego obrońcy Europy przed niewolą turecką. Historycyzm XIX wieku wzmógł jeszcze i podbudował sławę licznymi publikacjami. Być może pomogła również antagonistyczna polityka Prus wobec Austrii, chęć uwypuklenia tego, co w czasach Sobieskiego chciano zlekceważyć i umniejszyć”.

Z listów króla do żony, słanych z obozu, wyziera szczere rozgoryczenie. Cesarz państwa austriackiego, Leopold V, zachowywał się co najmniej dziwnie. Nie było uroczystego wjazdu do Wiednia, nie było zwyczajowego triumfu ani podziękowań. Król wracał do kraju gnębiony po drodze przez wojska Tokolego, spragniony pociechy i ukojenia na łonie rodziny. Nie mógł lud wiedeński ofiarować Sobieskiemu karety, ponieważ wszelkie objawy wdzięczności były tłumione przez oficerów i urzędników austriackich.

Sumy podawane przez różnych autorów 3000, 4000 czy też 5000 dukatów zebranych przez mieszkańców Wiednia na rzecz tego wozu nie są udokumentowane i mało prawdopodobne. Innym faktem do wyjaśnienia pozostaje napis na ambonie: „Currus Triumphalis Joannis Sobiesky Regis Polonorum”. Napis ten jest mało wiarygodny ze względu na brak jednolitych danych w opracowaniach na temat jego umiejscowienia na ambonie.
Istnieje jednak hipoteza, że umiejscowiono go w XIX wieku dla coraz to liczniejszych turystów, których wizyty w skromnym kościółku mogły przynosić całkiem pokaźny zysk. Ambona, jako pamiątka po królu Janie III, stała się przedmiotem kultu, szczególnie dla Polaków z sąsiednich terenów. Kleistowie byli zapewne usatysfakcjonowani tym faktem. Przy okazji takiego zainteresowania podkreślano zasługi jednego ze znaczniejszych przodków familii, którego tytuły uwidacznia czołowa tablica ambony.

Piława (Pielburg)

Choć teren, gdzie leży miejscowość Piława, pokrywały w zamierzchłych czasach gęste bory i trudne do przebycia chaszcze, znaleźć można ślady bytności ówczesnych mieszkańców tych ziem. W latach 60-tych ubiegłego wieku, obok miejscowości odkryto dwa groby skrzynkowe z okresu halsztackiego (ok. 2 600 lat p.n.e.). W roku 1965 odkryto skarb brązowy zawierający naszyjniki, bransolety oraz wiele innych ozdób, które aktualnie znajdują się w Muzeum w Szczecinie.
Kronikarz niemiecki zanotował:
Pielburg otrzymał swą nazwę od jeziora, nad którym została założona ta wioska. Jako pierwszy duchowny powołany został w roku 1566 Gregorius Moller do Zielburga i Ultenwalde. Pierwszy kościół poświęcono 11 czerwca 1590 r., najstarszy dzwon kościelny pochodzi z roku 1598. Dwór obejmował początkowo „Maz Bastrow” zamieszkały w 1577 r. przez Gertha Bastrowa. W wiosce mieszkali tylko hodowcy. Ich pola o długości 10,5 ruty (ruta ma od 2,86 do 4,62 m) i szerokości 30 rut.
Sołtys miał podwórze szerokości 20 rut.
W 1590 r. mówiło się o 20 hodowcach, 1 szynkarzu, 1 młynarzu i 1 hodowcy owiec.
Na początku XVI w., ówczesny władca Pomorza – Bogusław X, poskromił rozboje rycerzy-rabusiów; za jego czasów zajęli się oni intensywniej kolonizacją puszcz. I tak cztery rody rycerskie (Glasenapp, Munchow, Wolde, Zastrow) dzierżące Barwice, objęły kolonizacją puszczę aż po jez. Pile, czyli do terenu dzisiejszej miejscowości Piława. Było to jedno z tych osadnictw, w którym nie sprowadzano chłopów niemieckich, lecz dawano ziemię miejscowym Kaszubom. Że ziemia szczecinecka zamieszkiwana była jeszcze przez cały wiek XV przez ludność kaszubską, świadczą o tym dokumenty krzyżackie, które mieszkańców tej ziemi właśnie Kaszubami nazywają.
W XVI w. ziemia szczecinecka zmieniła swe oblicze wyznaniowe. Pod koniec stulecia, także kościół w Piławie został przejęty przez protestantów. W tym czasie miejscowość była wsią szlachecką. Przez reformację, szlachta wzmocniła swe zasoby materialne przejmując majątki kościelne. Jak kiedyś narzucono mieszkańcom tych ziem chrześcijaństwo zamiast tubylczych kultów słowiańskich, tak teraz kazano słuchać pastorów luterskich. O tyle dobrze, że w języku ojczystym; w Szczecinku założono szkołę języka kaszubskiego dla pastorów.
W następnych wiekach Piława, podobnie jak inne wsie na tym terenie; ulegała stopniowej germanizacji.
Liczba stałych mieszkańców Piławy to obecnie 247 osób.

Okole (Wuckel)

Niewielka wieś, ulicówka o luźnej zabudowie, położona jest w terenie pagórkowatym 153 – 160 m n.p.m.
W XVIII wieku istniał we wsi Okole dwór – siedziba rodu von Munchow i zabudowania folwarku. W XIX wieku majątek był w różnych rękach, między innymi w 1884 roku należał do rodziny von Francois. W 1929 roku właścicielem dóbr był Carl Stangen. Przypuszczalnie już w pierwszej połowie XIX wieku, przy dworze był ogród użytkowy (sad, warzywnik) z nielicznymi drzewami parkowymi (dęby, graby). Ogród zajmował niewielki teren po stronie południowej dziedzińca i dworu. W drugiej połowie XIX w. ogród stopniowo przekształcono w mały park krajobrazowy, którego ozdobą było małe jeziorko (Kuchen) przyległe od strony płd.-wsch.
W 1892 r. został wzniesiony nowy dwór w stylu neoklasycznym dla rodziny von Francois. Budowla założona na planie prostokąta, parterowa w części centralnej i piętrowa w częściach bocznych. Każda z trzech części budowli przykryta dachami dwuspadowymi.
Dwór zajął miejsce starego budynku. W tym okresie uporządkowano zadrzewienie istniejącego parku, sadząc drzewa ozdobne: buki odm. purpurowej, kasztanowce, klony i ostatecznie ukształtowano skarpę terenową po wschodniej i zachodniej stronie dworu, wzmacniając je głazami. Z tego okresu pochodzi piwnica-lodownia, wbudowana w skarpę po zachodniej stronie dworu. Powierzchnia parku to 2,5 ha. Dawne tereny dworskie: dziedziniec i park, znajdują się na południe od wsi, w nieznacznym oddaleniu od zabudowań.
Po II wojnie światowej dobra uległy parcelacji, a w latach późniejszych zabudowania folwarku i dwór przejęła Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Unieminie.
Do 1980 roku we dworze zamieszkiwały trzy rodziny. Po 1981 roku dwór opuszczono, niezabezpieczony popadł w ruinę. W 1992 roku dwór i park przejął od Urzędu Gminy w Silnowie prywatny właściciel z Bydgoszczy.
W centrum wsi, znajduje się kościół filialny pod wezwaniem Św. Wojciecha. Zbudowany w stylu neogotyckim w roku 1914.
Obecnie Okole ma 23 mieszkańców

Łubowo (Lubow)

Duża wieś położona przy pd. krawędzi rynny jeziornej nad jez. Lubicko Wlk.
W okolicy wsi są ślady dawnej bytności człowieka: na wzniesieniu Sosnowa Górka położonym na północ od wsi znajduje się cmentarzysko prasłowiańskich grobów skrzynkowych, nad płynącym w sąsiedztwie Białym Potokiem – ślady osady wczesnośredniowiecznej. W 1925 r. rybacy w czasie połowu ryb, wyłowili kamienny posąg słowiańskiego bożka Belbuka. Według legendy w przeszłości posąg Belbuka znajdował się u stóp wiekowego dębu na szczycie Sosnowej Górki. W okresie chrystianizacji, obiekt kultu miejscowych mieszkańców został wrzucony do jeziora. Obecnie znajduje się w Muzeum Regionalnym w Szczecinku. W 1927 r. przekazano do muzeum w Szczecinku 5 urn ze skarbami znalezionymi w okolicach Łubowa.
W latach 1967-68 prowadzone były prace wykopaliskowe. Znaleziska w Łubowie datowane są na kilka okresów prahistorii, choć stanowiły jedną kulturę – wschodniopomorską. Odkryte groby o kamiennych ścianach pochodzą z młodszego okresu halsztyckiego (550 – 400 r. p.n.e.), zaś siekiera i dwie bransolety i siekiera z epoki brązu (1700 – 650 r. p.n.e.).
W VI – VII w. po okresie ogólnoeuropejskiej „wędrówki ludów”, na terenie ziemi łubowskiej osiadło plemię Drawian, należące do słowiańskiego plemienia Pomorzan. W wiekach VIII – IX powstawały na tych ziemiach coraz liczniejsze osady. W okolicach Łubowa istniały trzy osady i jeden obiekt kultu z okresu wczesnego średniowiecza.
Tereny przyłączone przez Krzywoustego na północy Polski zostały administracyjnie włączone do Wielkopolski. Ziemia łubowska była wówczas w Wielkopolsce. Granica przebiegała: od jeziora Drawsko, obejmując po stronie polskiej Stare Gonne, Czarne Wielkie, Komorze do jez. Pile, które przecinała.
Pod koniec XIII w. Przemysł II nadał Zakonowi Templariuszy Ziemię Czaplinecką. W obrębie tego nadania znalazły się tereny dzisiejszego Łubowa. Prawdopodobnie Templariusze założyli pierwszą sieć parafialną na tym terenie. Za swą siedzibę obrali wybudowany przez siebie zamek w Drahimiu. Po kasacji Zakonu Templariuszy miał przypaść Zakonowi Joanitów. Ziemię Czaplinecką zajęła jednak Brandenburgia i dopiero po kilku latach trafiła ona do Zakonu.
W 1368 r. Kazimierz Wielki przyłączył do Polski Wałcz z podległymi terenami, w skład których wchodziła ziemia Joanitów z Łubowem. W 1407 Joanici zostali wypędzeni na rozkaz Władysława Jagiełły za sprzyjanie Krzyżakom. Utworzono Starostwo Drahimskie.
W pierwsze połowie XVII wieku ludność Łubowa cierpiała z powodu wojny trzydziestoletniej (1618 – 1648). Kilka wiosek w starostwie zostało całkowicie zniszczonych, inne podupadły. Podczas konfliktu Polski ze Szwecją starostwo zostaje zastawione Prusom w zamian za pomoc w walce z najeźdźcą. Prusy przejęły starostwo w 1668 r.
W XVIII i XIX w. ludność Łubowa ucierpiała z powodu konfliktów zbrojnych. W latach 1760 – 62 (pobyt wojsk rosyjskich) i w latach 1806 – 07 (pobyt wojsk francuskich).
W 1846 r. wzniesiono w Łubowie szkołę na miejscu starej, powstałej w 1748 r. Szkoła ta służyła do roku 1926 r. kiedy to zaczęto wznosić nowy budynek służący do chwili obecnej.
Bardzo duże znaczenie dla rozwoju wsi miało wybudowanie w 1878 r. linii kolejowej łączącej Runowo z Chojnicami i przechodzącej przez Łubowo. Obok stacji kolejowej otworzono agencję pocztową. Na początku XX w. wybudowano bite drogi łączące Łubowo z Czaplinkiem, Liszkowem i Polnem.
Niekorzystna sytuacja gospodarcza na Pomorzu spowodowała, że na przełomie XIX i XX w. jak i po I wojnie światowej sporo ludzi z tych rejonów wyemigrowało do zachodniej części Niemiec i Ameryki.
Podczas II wojny światowej w pobliżu Łubowa były dwa obozy: w Czarnem Małym dla cywili polskich i w Łysieninie dla cywili francuskich.
Łubowo zostało wyzwolone przez żołnierzy polskich ! Armii Wojska Polskiego z 1 Frontu Białoruskiego w dniu 3 marca 1945 r.
Administrację polską utworzono 20 maja 1945 r. Łubowo zostało siedzibą gminy, w skład której wchodziły sołectwa: Łubowo, Rakowo, Nobliny, Komorze, Czochryń, Jeziorna, Ostroróg, Liszkowo, Pile, Uniemino, kiełpino, Okole. Witold Chmontowski był pierwszym wójtem i organizatorem Urzędu Gminy. W dniu 9 IX 1945 r. została otwarta pierwsza na tym terenie Szkoła Podstawowa. Naukę zaczęło pobierać 26 uczniów pochodzących z Wileńszczyzny, Podola, Kielecczyzny, Wielkopolski i Mazowsza.
Odbyła się kolejna wymiana ludności na tych terenach. Po Prasłowianach  (tzw. kultura łużycka), Germanach, skandynawskich Gotach i Gepidach, Celtach, słowiańskich Pomorzanach, Kaszubach, osadnikach niemieckich; przybyli tu kolejni mieszkańcy tych ziem. Tym razem z niemal wszystkich zakątków Polski i terenów należących przed wojną do Polski.
Z lat „pionierskich” pochodzi orzeczenie: „Wojskowy Sąd Rejonowy w Szczecinku uniewinnia komendanta Posterunku MO w Łubowie, Józefa Puczyńskiego i jego zastępcę do spraw politycznych, Kazimierza Woźniaka od zarzutu, że w dniu 21 marca 1947 r. w Szczecinku dopuścili się nadużycia władzy. Sąd uznał, że odważne rozbrojenie pijanego żołnierza, wymachującego załadowanym pistoletem wśród ludzi nie było nadużyciem władzy, a wypełnieniem obowiązku ciążącego na funkcjonariuszach MO, strzegących ładu i porządku”.
W 1972 r. po kolejnej zmianie podziału administracyjnego, Łubowo znalazło się w gminie Silnowo.
W kościele łubowskim zbudowanym w 1863 r., rozbudowany w 1882 r. (styl neoromański) znajduje się flandryjski pozłacany tryptyk (XV/XVII wiek, drewno rzeźbione i politurowane, gotyk) przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem i 14 postaci świętych. Jego autorstwo przypisywane jest szkole Wita Stwosza lub nawet samemu mistrzowi. Skradziony w sierpniu 1994 r., odzyskany został w styczniu roku następnego.
Obecnie, mające 11 ulic Łubowo zamieszkuje 1138 osób.

Łączno (Lanzen)

Łączno już w roku 1910 było „resztówką” (po parcelacji) i należało do rodziny Waechter. W 1922 r. do rodziny Neitzke. W 1928 do rodziny Boehme. Do 1939 r. majątek uległ całkowitej likwidacji. Niewykluczone, że strategia niemiecka włączyła Łączno w pas umocnień Wału Pomorskiego, o czym świadczy zachowany do dzisiaj bunkier betonowy i w ten sposób sprawa likwidacji majątku została przesądzona.
W XIX w. założony został park w oparciu o styl naturalistyczny. Park o pow. 2 ha, leży na zachodnim brzegu jeziora Ciemino.
We wsi znajduje się kościół filialny pod wezwaniem Michała Archanioła; zbudowany na początku XX wieku w stylu neogotyckim.
Łączno liczy obecnie 90 mieszkańców

Liszkowo (Stary las, Altenwalde)

Wczesne i liczne są ślady osadnictwa w rejonie i sąsiedztwie dzisiejszej wsi Liszkowo:
–   grodzisko wczesnośredniowieczne o wymiarach 40 x 70 m usytuowane w odległości 500 m na wschód od zabudowań, na zachodnim brzegu jeziora Długie.
–   osada otwarta, wczesnośredniowieczna, o wymiarach 60 x 70 m, usytuowana w odległości 250 m na wschód od zabudowań, na zachód od grodziska
–   osada wczesno i późnośredniowieczna, o wymiarach 50 x 50 m, usytuowana w odległości 400 m na północny wschód od zabudowań wsi, na zachodnim brzegu rzeki Piławy, łączącej jeziora Pile i Długie, około 200 m na północ od grodziska
–   grodzisko nizinne typu pierścieniowatego, wczesnośredniowieczne, o wymiarach 90 x 90 m, usytuowane w odległości 300 m na wschód od zabudowań wsi, 50 m od rzeki Piławy, pomiędzy jeziorami Pile i Długie.
–   osada otwarta, datowana na schyłek epoki brązu, o wymiarach 50 x 50 m, położona na niewielkim kulistym wzniesieniu. Jest przykładem zachowanych pozostałości osadnictwa kultury łużyckiej
Zmiany nazwy tej wsi obrazują koleje losu ziem dzisiejszej gminy Borne Sulinow: Stary Las, Altenwalde (niem., w tłumaczeniu – stary las), obecnie – Liszkowo.
We wsi znajduje się kościół filialny, murowany, zbudowany w II połowie XIX wieku oraz park dworski, krajobrazowy, o powierzchni 3,6 ha, założony w pierwszej połowie XIX wieku. Właścicielem parku był PGR Liszkowo.
W latach 30-tych ubiegłego wieku, Liszkowo miało kolejowe połączenie z sąsiednimi miejscowościami. Kursował pociąg osobowy z miejscami klasy 2 i 3, na linii Łubowo – Liszkowo – Borne Sulinowo. W ciągu doby; osiem razy w jedną stronę i tyleż samo z powrotem (od 5:19 do 0:05). Obecnie linia nie jest używana.
Liszkowo zamieszkuje obecnie 310 osób.

Kłomino (Westwalenhof)

Na miejscu małej osady Westwalenhof, w latach 30-tych ubiegłego wieku zbudowano militarne miasteczko podobne do Bornego Sulinowa, od którego oddalone jest o 12 km w lini prostej. Leży na południowym skraju dawnego poligonu.
W 1939 r. w kompleksie drewnianych baraków, zbudowanych przed wojną i przeznaczonych dla niemieckich oddziałów Służby Pracy, zorganizowano obóz jeniecki.
Pismo z  Placówki Gestapo w Pile do Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy:
OBÓZ    JENIECKI    W    BORNEM–SULINOWIE–KŁOMINIE
Obóz został   zorganizowany    we    wrześniu   jako   obóz przejściowy w znajdujących się tu barakach koszarowych na terenie Kłomina, które znajduje się w obrębie wojskowego placu ćwiczebnego. Organizatorem obozu jest dowództwo wojskowe (Wehrmacht). 10.X1.1939 r. obóz został określony jako Stalag.  W obozie  tym znajduje  się 6 tysięcy polskich jeńców wojennych. Z tego 2 tys. osób znajduje się na miejscu, a 4 tys. zostało  zatrudnionych w komendach pracy poza obozem. Dla 170 jeńców wojennych  Żydów  nie znaleziono  pracy  z  powodu   odmowy  ludności zatrudnienia  ich   przy   pracach   rolnych.   Oprócz   tego   w   tym   obozie umieszczono 2300 cywilnych obywateli aresztowanych na terenach polskich.   Zostali oni przeważnie zatrudnieni także na zewnątrz przy różnych pracach. Do zbadania tych cywilów utworzyłem oddział 4 urzędników, którzy   mieli   ich   zwolnić   do   kraju   lub   skierować  do   obozu przejściowego w Pile.
Stalag Borne–Sulinowo–Kłomino jest obecnie jedynym obozem jenieckim, w którym znajdują się aresztowani cywile. Początkowo aresztowani cywile  znajdowali  się  w  Stalagu  w  Dobiegniewie  (Woldenberg) i Czarnem (Hammerstein), ale stamtąd zostali sprowadzeni do Bornego-Sulinowa-Kłomina. Starania władz policyjnych idą w tym kierunku żeby i ten stalag opróżnić od cywilnych osób aresztowanych.
Obóz dla jeńców podoficerów i szeregowych — Stalag II E Gross-Born.
We wrześniu 1939 istniał tu obóz przejściowy (Dulag), w którym oprócz polskich oficerów i szeregowych znaczną grupę stanowili jeńcy cywilni (Zivil-gefangene). Obóz liczył w tym czasie 5 oficerów, 263 szeregowych i 2330 jeńców cywilnych. 9 XI 1939 Dulag przekształcono w obóz dla jeńców szeregowych (Stalag), który istniał do l VI 1940. Jego miejsce zajął Oflag II D Gross-Born. Stalag II E powstał na nowo na terenie m. Schwerin.
Obóz dla jeńców oficerów –Oflag II D Gross-Born.
Powstał l VI 1940 na miejscu obozu Stalag II E Gross-Born. Położony na wsch. części wzgórza zw. Psią Górką w pobliżu m. Kłomino (Westwalenhof). W obozie przebywali jeńcy francuscy i polscy. W II 1941 przebywało w obozie 3731 Francuzów (3166 oficerów, 565 ordynansów), w IV 1942 — 2826 (2408 oficerów, 418 ordynansów). Wśród obozów jeńców francuskich na Pomorzu Zachodnim Oflag II D znany był z ucieczek jeńców (pierwszą podjął 15 VIII 1940 porucznik Rosere, schwytany następnie w Halle). W połowie 1942 r. Francuzi zostali wywiezieni, w obozie osadzono Polaków, których l VI 1942 było 2818 (2544 oficerów, 274 ordynansów). Liczba jeńców polskich znacznie zwiększyła się w latach 1944-45: l VII 1944 — 5046 (4670 oficerów, 376 ordynansów), l I 1945 — 5391 (5014 ofice­rów, 377 ordynansów). Obóz utrzymywał łącz­ność z działającą na terenie Szczecinka tajną organizacją „Odra” kierowaną przez por. S. Adamowicza. W samorządzie jenieckim funkcję starszego obozu pełnił płk Witold Morawski, następnie płk Izydor Izdebski (1944). Jeńcy orga­nizowali zajęcia kulturalno-oświatowe. Na tere­nie obozu działała komórka Abwehry, która przekazywała do Gestapo w Pile jeńców podej­rzanych o działalność antyhitlerowską. W 1945 hitlerowcy ewakuowali jeńców na zachód do Sandbostel; trasa przemarszu wynosiła ponad 700 km.
Przetrzymywany był tu m. in. autor „Pierwszego dnia wolności” pisarz i dramaturg Leon Kruczkowski. tutaj trafiła duża część żołnierzy Powstania Warszawskiego po podpisaniu aktu kapitulacji w dniu 2 października 1944 r.
„Przebywający w obozie jeńcy francuscy zrobili podkop, który prowadził do lasu obok obozu. Jednej nocy uciekło 37 Francuzów-oficerów. Niedługo potem Francuzi zostali wywiezieni, a ich miejsce zajęli polscy oficerowie, którzy przybyli z Choszczna. […] W Kłominie znajdował się także obóz jeńców radzieckich. W październiku 1941 r. przywieziono do Kłomina 26 000 jeńców radzieckich, a już 12 lutego pozostało ich tylko 8 000, gdyż reszta została wymordowana śmiercią głodową.
To co piszę to widziałem na własne oczy” (ze wspomnień Antoniego Pucka) .
Po wojnie, miasteczko weszło w skład garnizonu Armii Radzieckiej i nosiło nazwę Gródek. Z początkowego okresu pochodzi notatka:
Październik 1945 r. Z meldunku żołnierza Wojska Polskiego: „z obozu jeńców w Grossbornie zbiegło 600 jeńców niemieckich, zabijając 6 żołnierzy rosyjskich, zabierając im płaszcze i automaty”. Notatka ta, świadczyć by mogła o tym, że zaraz po wojnie wojsko rosyjskie wykorzystywało zabudowania obozowe do tych samych celów. Nastąpiła jednak podstawowa zmiana; teraz mieszkańcami byli jeńcy niemieccy.
Na temat okresu „radzieckiego” w historii Kłomina jest oczywiście bardzo mało danych. Był to teren zamknięty, wyjęty spod polskiej jurusdykcji, „wycięty” ze struktury terytorialnej kraju. Ze stanu miasteczka po przejęciu go przez władze polskie, wywnioskować można, iż znajdowała się tam: brygada rakietowa; rakiet taktyczno-operacyjnych, pułk zmechanizowany, batalion rozpoznawczy. Teren techniczny jednostki rakietowej, czyli miejsce gdzie fizycznie były rakiety, znajdował się około 6 km w linii prostej od Kłomina.
Tajemniczy obszar znajduje się w głębi lasu, w okolicach miejscowości Brzeźnica – Kolonia. Mini-miasteczko było samowystarczalne. Znajdowało się tam wszystko, co było potrzebne do normalnego funkcjonowania: budynek dowodzenia, koszarowce, garaże, hydrofornia, sklepy, kino i bloki mieszkalne. Dzieci dowożono codziennie do szkoły w Bornem Sulinowie. W tej elitarnej jednostce stacjonowało około 300 żołnierzy oraz oficerowie z rodzinami. Budowę obiektów w „środku lasu” rozpoczęto w 1972 r. Prace trwały bez przerwy przez sześć lat. Teren otoczono wysokim potrójnym płotem i zasiekami z drutu kolczastego pod napięciem. Obszar patrolowali uzbrojeni żołnierze. Nikt nie mógł zbliżyć się do ściśle tajnej bazy. Jak się okazało po wyjeździe wojsk rosyjskich – bazy rakietowej, gdzie oprócz typowych zabudowań, pozostały także silosy po ruchomych wyrzutniach rakiet dalekiego zasięgu.
Obecnie, ta równie tajna co nowoczesna super-baza znajduje się w stanie totalnej dewastacji. Okoliczni mieszkańcy „pozyskiwali” na jej terenie surowce wtórne.
Garnizon Borne Sulinowo wraz z Kłominem,  żołnierze radzieccy opuścili jesienią 1992 r.
Po obozie jenieckim w pobliżu miasteczka nie ma śladu. Istnieje tylko nasyp kolejowy i pozostałości bocznicy, gdzie dokonywano wyładunku.
Nazwa Kłomino – jest powrotem do nazwy miejscowości z okresu przedrozbiorowego.
Archeolodzy pod kierunkiem profesora Andrzeja Koli z katedry archeologii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu zakończyli prace poszukiwawcze w lasach koło Kłomina, gdzie podczas II wojny światowej mieścił się obóz jeniecki „Gross Born – Westwalenhof „. Głównym celem badań było ustalenie wielkości mogił zbiorowych przy Oflagu IID. Profesor Kola jest uznawanym autorytetem w swojej dziedzinie. Prowadził prace ekshumacyjne m.in. w Charkowie i Jedwabnem. Jego zespół ustalił, że na terenie leśnego cmentarza jest ponad 40 mogił zbiorowych i kilkanaście mniejszych grobów. Spoczywa w nich około 2,5 tysiąca oficerów narodowości polskiej, rosyjskiej i francuskiej. Historycy twierdzą, że nie jest to jedyne cmentarzysko w rejonie byłego Oflagu. Szacuje się, że w podkłomińskich lasach spoczywają zwłoki około 30 tysięcy jeńców. Poszukiwania będą kontynuowane.
Obecnie Kłomino ma 22 mieszkańców. Jest jedynym w swoim rodzaju „miastem na sprzedaż” – w całości lub „po kawałku”.

Kiełpino (Coplin, Gross Koplin, Koplin)

Wieś Kiełpino położona jest w terenie falistym, lekko pagórkowatym 158 – 179 m n.p.m. W części środkowej znajduje się zabytkowy kościół filialny pod wezwaniem św. Kazimierza; barokowy, zbudowany w 1742 r. W kościele znajduje się ołtarz główny i ambona wykonane z  drewna, rzeźbione i politurowane, wykonane w roku 1747.
W wieku XVI i XVII mieszkają tu chłopi o nazwiskach niemieckich i kaszubskich. Kaszubi to potomkowie Pomorzan – pierwotni mieszkańcy tych ziem. W okresie kolonizacji w XVI w. oprócz Niemców przybyli także nieliczni osadnicy polscy.W Kiełpinie osiedlił się przybyły z terenów polskich Szymon Kompelleke. W XVI w., gdy dotarły tu nauki M. Lutra i ówczesny kościół został zajęty przez protestantów, Kiełpino było wsią szlachecką.
Na początku XIX w. we wsi został założony niewielki majątek ziemski wchodzący w skład lenna rodziny von Zastrow. W 1928 r. z resztek dóbr rycerskich utworzona dwa folwarki:
–         Kolpin „A” o powierzchni 193 ha, należący do Fritz’a Schweerdtfeger’a
–         Koplin „B” o powierzchni 252 ha, przy którym istniał nieduży park, należał do Fritz’a Knuth’a.
Park powstał na początku XIX w. na północnym brzegu jeziora Kiełpino (Kuchen See), po zachodniej i płn.-zach. stronie dziedzińca. Dwór znajdował się w zachodniej części dziedzińca, na granicy z parkiem. Bezpośrednio do dworu i zabudowań gospodarczych przylegała część parku o regularnym podziale wnętrza. Znajdowały się tu alejki grabowe dzielące północno-wschodnią część parku na cztery kwatery. Zachodnia część parku urządzona była w stylu niedużego założenia krajobrazowego z drzewami ozdobnymi (buk odm. purpurowej), rozległymi polanami i stawem przy granicy północno-wschodniej. Na początku XX wieku do zadrzewienia parku wprowadzono świerki, jodły, jedlice (daglezje) i żywotniki. W tym okresie przebudowano część budynków gospodarczych.
Pod koniec II wojny światowej zniszczony został dwór, a w latach późniejszych zabudowania gospodarcze. W latach 70-tych ubiegłego wieku na miejscu dworu został wybudowany pawilon socjalno-biurowy. W parku, na terenie warzywnika znajduje się obecnie budynek hydroforni.
Kiełpino liczy aktualnie 151 mieszkańców.

Juchowo (Juchow)

Najprawdopodniej Juchowo do XVIII w. było częścią olbrzymich latyfundiów należących do rodu von Glasenappów. Później majątek ziemski w Juchowie należał do szlacheckiej rodziny von Kleistów z pobliskiego Radacza.
Podobnie jak w miejscowościach: Jeleń, Kiełpino, Radacz, w XVII wieku mieszkało tu jeszcze dużo chłopów o kaszubskich nazwiskach, wywodzących się bezpośrednio od Pomorzan. W okresie kolonizacji w XVI w. oprócz Niemców przybyli także nieliczni osadnicy polscy. W Juchowie osiedlił się przybyły z terenów polskich Hans (zniemczona forma) Kopiszke.
W roku 1875 od von Kleistów majątek odkupili August Dennig  i jego synowie Georg i Heinrich, późniejsi fundatorzy tutejszego kościoła z wysoką wieżą. Kościół zbudowano w roku 1928 w stylu neogotyckim.
Heinrich wyjechał potem do Austrii, a posiadłość odziedziczył w roku 1927 Heinz-Jurgen, jeden z dwóch synów (starszy Hermann zginął w roku 1917 na I wojnie światowej) i czterech córek. Dennigowie zrezygnowali przy tym z tytułu szlacheckiego związanego w ówczesnych Prusach z posiadaniem ziemi i nie dodali sobie do nazwiska „von”. W owym czasie Juchowo rozkwitło. Majątek liczący blisko trzy tysiące hektarów przynosił duże zyski. We wsi znajdowała się cegielnia, znane były wyroby mleczarni z pobliskiego Iwina, gdzie Dennigowie byli współwłaścicielami i dostawcami mleka. Gospodarstwo specjalizowało się w uprawie zbóż i ziemniaków, które częściowo przerabiano na miejscu w gorzelni. Symbolem potęgi właścicieli był wielki pałac. Wzniesiony w roku 1874 w miejscu i na fundamentach XVIII wiecznego dworu. Wyróżniał się spośród innych siedzib pomorskich junkrów eklektycznym stylem. Zbudowany z czerwonej cegły, na kamiennym fundamencie i z charakterystycznymi strzelistymi wieżami od frontu – bardziej przypominał bajkowy zamek niż dom. Mieściła się w nim chluba właścicieli – biblioteka, druga co do wielkości w rejonie, po księgozbiorze szczecineckiego gimnazjum.
W czasie II wojny światowej, właściciel majątku Heinz-Jurgen Dennig walczył na froncie. Najpierw we Francji, a po ataku na ZSRR  – na froncie wschodnim, gdzie dowodził kompanią piechoty. Ranny w pierś zmarł w polowym lazarecie w ukraińskiej Połtawie.
W końcowym etapie wojny, w piwnicach juchowskiego zamku zamieszkali ludzie ewakuowani z Zagłębia Ruhry. Na tereny wiejskie przewożono Niemców z dużych miast i ośrodków przemysłowych pustoszonych nalotami dywanowymi aliantów. W styczniu 1945 r. Juchowo znalazło się w strefie przyfrontowej. Oprócz uciekinierów z Prus Wschodnich, dla których Juchowo było przystankiem w wędrówce na zachód, w pałacu zamieszkali żołnierze z systematycznie bombardowanego Bornego Sulinowa. Wkrótce wszyscy ówcześni mieszkańcy Juchowa wraz z całą falą uciekinierów, na którą składała się: ludność cywilna, maruderzy z rozbitej armii, jeńcy z obozów (w tym także Rosjanie obawiający się represji swoich władz) itd. powędrowali na teren dzisiejszych Niemiec.
Obecnie pałac w Juchowie (będący własnością prywatną) znajduje się w stanie totalnej dewastacji i jest na najlepszej drodze, aby stać się „zabytkową ruiną”. Obok pałacu znajduje się park o pow. 8 ha, założony w XVIII w. w oparciu o modny wówczas styl krajobrazowy. Kompozycja przestrzenna została oparta o istniejące warunki naturalne tj.: stoki, potok wypływający z jeziora, podmokłe łąki i las bukowo-dębowy. W XIX w. park został wzbogacony o gatunki roślin obcego pochodzenia. Park został założony znacznie wcześniej niż obecnie istniejący pałac, a jego powierzchnia i układ przestrzenny wskazują, że był oprawą możnej rezydencji. Park był prawdopodobnie na wyłączny użytek byłych rezydentów.
Obecnie Juchowo liczy 377 mieszkańców.

Jeziorna (Elacksee)

Jedynym świadectwem przeszłości był zabytkowy, szachulcowy kościółek z 1840 roku. Zostały po nim dęby i klony wokół pustego placu. W latach 90-tych ub. wieku, kościółek został rozebrany i przeniesiony do Pomorskiego Parku Etnograficznego w Kłosinie.
Obecnie Jeziorna ma ośmiu stałych mieszkańców.

Jeleń (Gellen)

Wieś przy przesmyku między jeziorami Sarcze i Jeleń. W rejonie wsi, podobnie jak w pobliżu kilku innych miejscowości gminy, są ślady wczesnej bytności człowieka. Przy północnym krańcu jeziora Jeleń, nieopodal drogi do Jelonka, na niewielkim wzniesieniu porośniętym drzewami i krzewami znajduje się grodzisko z okresu kultury łużyckiej. Na grodzisku leży duży głaz narzutowy zwany „Kamieniem ofiarnym”. Być może jest to pozostałość późniejszej budowli, jaka tu się mogła znajdować. W przeszłości grodzisko to zwane było Górą Zamkową.
Drugie grodzisko położone jest przy wschodnim brzegu jez. Sarcze, na lewo od szosy biegnącej do Szczecinka. Zlokalizowane jest ono na zalesionym wzniesieniu ok. 15 m powyżej poziomu otaczających je łąk. Według legendy grodziska te były niegdyś połączone podziemnym korytarzem.
Wieś znana jest od XVI w. , kiedy to stanowiła posiadłość rodu pomorskiego Boninów. Wsią szlachecką był Jeleń w czasie zmiany oblicza wyznaniowego tych ziem i zajęcia ówczesnego kościoła przez protestantów. Działo się to w drugiej połowie XVI w. Dokumenty z XVI i XVII w. zawierające wykazy nazwisk chłopów z pow. szczecineckiego stwierdzają istnienie w Jeleniu, oprócz nazwisk niemieckich,  dużej ilości nazwisk kaszubskich, potomków Pomorzan – pierwotnych mieszkańców tych ziem.
We wsi znajduje się zabytkowy kościół o konstrukcji szachulcowej zbudowany w latach 1760 – 70. Przewodnik „Pojezierze Drawskie” z 1976 r. informował: „W sąsiedztwie kościoła stary budynek plebani, kryty słomą, o konstrukcji szkieletowej, o polach wypełnionych gliną i oszalowanych deskami”. Obecnie po tym budynku nie ma śladu.
Znajduje się tu także XIX-wieczny zespól dworsko-parkowy z eklektycznym, przebudowanym po roku 1945 dworkiem i krajobrazowym parkiem. Około 2,5 km na zachód od wsi, przy bocznej drodze łączącej Jeleń z Łącznem, zachował się w dość dobrym stanie, cmentarz ewangelicki z drugiej połowy XIX wieku.
Obecnie wieś Jeleń zamieszkuje 430 osób.

Gross Born (Stare Borne)

Kronikarz niemiecki, robiący spis miejscowości Pomorza, z krótkim ich opisem, zanotował:
Groß Born. Wieś nazywała się początkowo „Stracony Zdrój” (źródło) ponieważ mieściła się w Heide (puszcza, pustkowie, bór, wrzosowisko), która nosiła to określenie, w niej wytrysnęło źródło, które dwa razy zaginęło w ziemi i ponownie dwa razy wyszło na światło dzienne.
W 1587 roku sołtysem był Andreas Wegener. 1590 wieś liczyła 14 chłopów na 2 włókach i 5 po 1 włóce. Po utworzeniu następnej miejscowości nazwano ją Stare Źródło, bądź Duże Źródło.
Osadę założyli chłopi na prawie polskim.
10 grudnia 1677 r. doszło do ugody między rodami Puttkamer a von Kleist. Połączyli swoje dzieci węzłem małżeńskim, przez co połowa wioski należała do Piotra Rudigera von Kleist i jego małżonki Anny z domu Puttkamer. Po czterech latach sprzedali część schedy w Gross Born podkomorzemu i zarządcy dóbr w Draheim – Jakubowi von Potter.
W 1947 r. proboszcz parafii Św. Ducha w Szczecinku starał się o przejęcie kaplicy garnizonowej (na około 350 osób) oraz otaczającego ją cmentarza w ramach organizacji nowej parafii w Krągach. Obiekty te znajdować się miały w Starym Bornem i … jest to ślad ich istnienia.
Biorąc pod uwagę, że niewiele pozostało po miejscowościach znajdujących się na obrzeżach „radzieckiej strefy”, łatwo sobie wyobrazić los wsi znajdującej się w jej centrum.
Wieś Gross Born, od której w latach 30-tych ubiegłego wieku wziął nazwę cały garnizon, znajdowała się 4 kilometry na płd. wschód od Bornego Sulinowa, w centralnym punkcie byłego poligonu. Obecnie trudno znaleźć ślady jej istnienia. Znajduje się tam leśny parking i tylko leżące miejscami cegły, fundamenty i pojedyncze, zdziczałe drzewa owocowe świadczą o tym, że kiedyś tętniło tu życie.

Zostaw odpowiedź