Zegar
Pogoda
21 maja 2018, 10:38
Częściowo słonecznie
Częściowo słonecznie
19°C
odczuwalna: 21°C
aktualne ciśnienie: 1030 mb
wilgotność: 42%
prędkość wiatru: 3 m/s N
Wiatr w porywach: 5 m/s
UV-Index: 5
wschód słońca: 04:43
zachód słońca: 20:58
Prognoza 22 maja 2018
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
Częsciowo słonecznie, burze
22°C
prędkość wiatru: 2 m/s NE
Wiatr w porywach: 3 m/s
max. UV-Index: 7
Prognoza 23 maja 2018
dzień
Częściowo słonecznie
Częściowo słonecznie
23°C
prędkość wiatru: 2 m/s NE
Wiatr w porywach: 4 m/s
max. UV-Index: 6
 
Aktualnie mamy gości:
BORNIAK info BOX

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (2) in /home/borniak/www/wp-content/plugins/pierres-wordspew/wordspew.php on line 502

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/borniak/www/wp-content/plugins/pierres-wordspew/wordspew.php on line 502

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (2) in /home/borniak/www/wp-content/plugins/pierres-wordspew/wordspew.php on line 502

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/borniak/www/wp-content/plugins/pierres-wordspew/wordspew.php on line 502
Ostatnie wiadomości
0 minuta
 temu
  •  

You don't have sufficient rights to participate to this chat

Wirtualne spacery

Radio BORN TV poleca










Borne Sulinowo: miasto żywe, miasto martwe

Przedstawiamy niżej ciekawy reportaż pana Łukasza Zalesińskiego, który ukazał się 23 maja br. w serwisie „Onet Podróże”. Link do reportażu dostaliśmy od członka W.F.B.S.”BORNIAK” za co dziękujemy. Jeśli napotkacie ciekawy materiał o naszej gminie, napiszcie, a my umieścimy go na naszym portalu.

Źródło: Onet Podróże.

Borne Sulinowo i Kłomino przez lata były miastami zamkniętymi. Rządzili tu kolejno hitlerowcy i Sowieci. Blisko 20 lat temu obydwa powróciły z niebytu. Pierwsze kusi turystów przyrodą, historią i związanymi z nią zagadkami. Drugie znika.

Dwa miasta, jak dwa światy. W przestrzeni dzieli je niespełna dwadzieścia kilometrów. Faktycznie jednak z każdym rokiem dystans między nimi się zwiększa. Kilkanaście lat temu obydwa wychynęły z niebytu.

Pierwsze wskoczyło w nurt życia i kusi – pięknem przyrody i tajemniczej przeszłości, z której po trosze uczyniło gadżet dla ciekawskich.
Drugie zatrzymało się w pół kroku i zawróciło. Powoli znika. Wkrótce przestanie być nawet punktem na mapie. Pozostanie w książkach, na nielicznych zdjęciach, we wspomnieniach tych, którym z jakichś powodów zależy, aby pamiętać.
Dwa miasta, niczym awers i rewers. Każde tak samo fascynujące.

Borne: czołg i reklama

Droga do Bornego Sulinowa prowadzi przez sosnowy las. Z czasem asfalt zamienia się w poukładane jedna za drugą betonowe płyty. Lepsza nawierzchnia powraca dopiero na rogatkach miasta. Przy wjeździe pozostałości jednoosobowego bunkra upstrzone kolorowym graffiti.

Wzdłuż głównej ulicy rząd niewysokich bloków przykrytych spadzistymi dachami. Na budynkach reklamy sklepów i punktów usługowych. Dojeżdżam do niewielkiego placyku. To tutaj bije serce miasta.

W dawnej komendanturze garnizonu dziś mieści się ratusz. W starej kantynie oficerskiej – między innymi sklep spożywczy. Szyld wabi klientów cyrylicą. Sklep prowadzi Aleksander Piwień, dawny mieszkaniec Bornego, były fotograf garnizonowy, który kilka lat temu postanowił wrócić na stare śmieci. Sprzedaje artykuły sprowadzane zza wschodniej granicy.

Na skwerze przed ratuszem sporych rozmiarów działo sąsiaduje z obeliskiem ku czci ofiar dwóch systemów totalitarnych: hitlerowskiego oraz sowieckiego. Dalej jest podobnie. Głaz z tablicą upamiętniającą otwarcie miasta, a obok, na potężnym postumencie odnowiony czołg.

W bocznych uliczkach stoją stare wille, a las wdziera się zielonymi klinami w głąb miasta. – Pan słyszy, jaka tu cisza? – pyta starszy mężczyzna, który wyszedł na spacer z pieskiem. – To prowincja, za to jak się tutaj oddycha – zachwala. Sam w Bornem mieszka dopiero od kilku lat, ale jego krewni sprowadzili się tutaj jeszcze w latach 90., zaraz po otwarciu miasta, więc wie sporo.

Opowiada o „Ruskich”, handlu z nimi i domach, które po przejęciu miasta przez Polaków można było kupić za grosze. Co jest prawdą, a co legendą – trudno orzec. Wreszcie pytam o Kłomino. – Aaa, coś tam jeszcze stoi, ale żal na to patrzeć… – rzuca.

Kłomino – nasze miasto duchów

Wyruszam więc kierując się jego wskazówkami. Punktem orientacyjnym jest stary cmentarz żołnierzy radzieckich. Z jednego z nagrobków wystaje odziana w mundur betonowa ręka. Dzierży skierowany ku niebu karabin, jakby strzelała. Na postrach? Na wiwat?

Przy cmentarzu należy skręcić w wąską asfaltową ścieżkę. Wkrótce zaczyna się jazda ekstremalna. W asfalcie coraz większe dziury, wyrwy, wykroty. Po kilku kilometrach szosa (jakakolwiek by ona nie była) ustępuje miejsca polnej drodze. Posuwam się ślimaczym tempem wśród porastających łachy piasku karłowatych sosen i wrzosowisk. Tablica informuje, że to teren rezerwatu przyrody „Diabelskie Pustacie”.

Od głównego traktu zaczynają odchodzić kolejne. Drogowskazy znikają. W tej plątaninie łatwo się zgubić. Absolutna cisza. Wreszcie znów wyjeżdżam na podziurawiony jak sito asfalt, który prowadzi już wprost do Kłomina. Na poboczu kolejna tablica. Tym razem ostrzegająca przed otwartymi studzienkami. Zbieracze złomu zdążyli pozdejmować z nich metalowe pokrywy.

Jeszcze kilkadziesiąt metrów i Kłomino. Poprzez zarośla prześwitują zarysy bloków z wielkiej płyty. Przedzieram się do głównej alejki i ruszam na spacer wśród ruin. W oknach brak szyb, balkony zostały ogołocone z poręczy. Klatki schodowe zasłane są gruzem i szkłem.

Opustoszałe mieszkania jak ze sztancy – w salonach odłażące płytki PCV, w łazienkach łuszczy się błękitna farba, kuchnie z wyblakłym wzorkiem. Na jednej ze ścian ktoś wyskrobał koślawą cyrylicą dwa imiona: Nina i Andriej. Ludzie mówią, że to taka polska Prypeć. Nasze miasto duchów.

Hitler buduje i zamyka

Borne Sulinowo i Kłomino niegdyś były prawie jak bliźnięta. Powstały w tym samym czasie, podobne też było ich przeznaczenie. Obydwa miasteczka miały służyć celom militarnym. Borne wznieśli Niemcy w miejscu, gdzie przedtem stała wieś Linde. Budowa rozpoczęła się w 1936 roku od wykupienia tych ziem i wysiedlenia mieszkańców.

Nowe miasteczko otrzymało nazwę Gross Born. Obok powstał poligon. Kompleks został oddany do użytku 18 sierpnia 1938 roku, a na otwarcie przyjechał z Berlina Adolf Hitler. W Gross Born stacjonowały czołgi z dywizji Heinza Guderiana, a na pobliskim poligonie ćwiczyły doborowe oddziały Africa Korps generała Rommla. To właśnie tutaj miał powstać Fall Weiss, czyli plan ataku na Polskę.

1 września 1939 roku z Gross Born pancerne zagony Guderiana ruszyły w kierunku Piły. Podczas wojny w pobliżu miasteczka funkcjonował obóz, w którym przebywali jeńcy z Francji, a potem Polski, m.in. powstańcy warszawscy.

Kłomino także powstało zaraz po dojściu Hitlera do władzy. Nosiło nazwę Westwalenhoff. W miasteczku stacjonowały oddziały Służby Pracy.

W 1945 do Gross Born i Westwalenhoff wkroczyła Armia Czerwona. I została na blisko pół wieku. Nazwy miasteczek zostały przemianowane na Borne Sulinowo oraz Gródek i wyłączone spod polskiej jurysdykcji. Nie pojawiły się na żadnych mapach. Oficjalnie w miejscu tym miały się znajdować „tereny leśne”. Wokół rozciągała się strefa zamknięta, której granice przekroczyć mogli tylko wybrańcy.

Miasta, których nie ma

W Bornem Sulinowie powstała pilnie strzeżona baza Północnej Grupy Wojsk. Stacjonowało tam kilkanaście tysięcy żołnierzy. W miasteczku mieszkały też ich rodziny. W pobliskiej Brzeźnicy rozlokowana była broń atomowa. W razie wojny z Zachodem miejscowe oddziały miały za zadanie dotrzeć do Paryża.

Jak wyglądało życie w Bornem? Jego strzępy można zobaczyć na czarno-białych fotografiach, których reprodukcje znajdują się na rozmieszczonych w mieście tablicach. Na zdjęciach widać między innymi, jak grupa wojskowych składa wieniec pod pomnikiem Lenina. Żołnierze zostali też jednak uchwyceni w sytuacjach mniej oficjalnych, na przykład podczas spaceru z żonami.

O Bornem opowiadają także Polacy. – Były osoby, które przedostawały się do miasta, by handlować z Rosjanami. Ja sam mieszkałem wtedy po drugiej stronie jeziora Pile, w Dąbrowicy. Do Bornego pływałem na zakupy. Sklep był tam bez porównania lepiej zaopatrzony niż u nas, no i nie było kartek – wspomina Wiesław Bartoszek, działający dziś w Stowarzyszeniu Miłośników Militarnej Historii Bornego Sulinowa.

Podczas jednej z takich eskapad wpadł w ręce radzieckich żołnierzy. – Zaprowadzili mnie do dowódcy garnizonu, a ten w krzyk, co ja tutaj robię, i czy wiem, że to miasto zamknięte. Szybko jednak zmiękł i powiedział, że jak chcę, mogę dostać przepustkę. Nie skorzystałem, a na zakupy pływałem nadal – opowiada Bartoszek.

Kiedy jednak pytam o Gródek, mówi, że to zupełnie inna historia. – Miasteczko leżało z dala od jeziora. Wątpię, by ktokolwiek tam się zapuszczał. Ponoć, prócz zwyczajnego wojska, stacjonował w nim Specnaz. W pewnym momencie Gródek był nawet większy od Bornego Sulinowa – podkreśla.

Witamy na mapie

W 1992 roku Polskę opuszczają oddziały Armii Czerwonej. Borne Sulinowo i Gródek (wkrótce stanie się Kłominem) zostają przekazane Polakom. Początkowo miejscowości nadal kontrolowane są przez wojsko. Władze wahają się, co z nimi zrobić. Wreszcie decydują się na oddanie ich cywilom.

W 1993 roku Borne Sulinowo zostaje oficjalnie otwarte. Wkrótce otrzymuje prawa miejskie. Miasteczko staje się siedzibą władz gminy. Zaczynają do niego napływać pierwsi osadnicy – głównie z innych miejscowości zachodniego Pomorza. W tym czasie opustoszałe Kłomino zaczyna się obracać w ruinę.

– Zaraz na początku ktoś popełnił błąd. Należało wówczas przekazać miejscowości sąsiedniemu województwu pilskiemu. Biedniejsze woj. koszalińskie nie było w stanie udźwignąć tego ciężaru – twierdzi Bartoszek.

W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Tederko z Urzędu Miejskiego w Bornem Sulinowie. – Szkoda, że nie znalazły się pieniądze na zagospodarowanie Kłomina. Lokalne władze nie byłyby jednak w stanie zrobić tego same. Tu potrzebna była interwencja rządu – podkreśla. Od 2008 roku Kłomino jest konsekwentnie wyburzane. Ze sporego niegdyś miasteczka pozostało zaledwie kilka budynków.

Huk silników, cisza lasu

Dziś Kłomino przyciąga jedynie miłośników opuszczonych budynków i miejsc. A Borne Sulinowo coraz mocniej stawia na turystykę. Jedną z wizytówek miasta jest Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych. 16 sierpnia rozpocznie się już dziewiąta edycja tej imprezy.

– Na zlotach regularnie pojawia się około czterech tysięcy uczestników. Widzów jest co najmniej dziesięciokrotnie więcej. Myślę, że to największa tego typu impreza w kraju, a może nawet w Europie – mówi Bartoszek (stowarzyszenie, w którym działa jest jednym z organizatorów).

Borne przyciąga swoją historią. Chętni mogą się przejść ścieżką turystyczno-spacerową, przy której znajdują się m.in. dawna kantyna oficerska, szpital wojskowy, dawna willa generała Dubynina czy też pozostałości domu gen. Guderiana. Dodatkowym wabikiem są narosłe wokół historii zagadki – jak choćby ta o podziemnym mieście lub tajnej bazie szkoleniowej małych łodzi podwodnych, która ponoć znajdowała się pod wyspą położoną na pobliskim jeziorze. To właśnie przez nią miała się zapaść pod wodę część porastającego wyspę lasu. Na tym jednak nie koniec.

– Borne i okolice to także wymarzone miejsce dla tych, którzy poszukują ciszy i spokoju. Mamy piękne jezioro, szlaki rowerowe o łącznej długości 120 kilometrów, 20 gospodarstw agroturystycznych, unikatowe wrzosowiska objęte rezerwatem przyrody – wylicza Tederko. – Ciągle szukamy nowych sposobów, by przyciągnąć turystów. Jesteśmy takim turystycznym poligonem – podsumowuje.

Ps. Opisana droga dojazdowa do Kłomina jest przeznaczona raczej dla rowerów. Droga asfaltowa dobrej jakości prowadzi przez Nadarzyce i dalej do Kłomina – przy okazji można zwiedzić teren byłego obozu jenieckiego oflag II D Gross Born.

Autor: Łukasz Zalesiński

Zostaw odpowiedź

 
Kalendarz
Maj 2012
P W Ś C P S N
« Kwi   Cze »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Imprezownik
Cze
1
pt
całodniowy 25 lat Bornego Sulinowa
25 lat Bornego Sulinowa
Cze 1 – Cze 3 całodniowy
RAMOWY PROGRAM OBCHODÓW 25-LECIA BORNEGO SULINOWA 1 – 3 czerwca 2018 r. 01.06.2018 r. – piątek 12.00 Msza św. w kościele pw. św. Brata Alberta w Bornem Sulinowie 13.15 Część oficjalna obchodów 25-lecia Bornego Sulinowa[...]

Przyjaciele
Dla Przyjaciół

Polecamy

Posłuchaj miastomuzyki.pl :: RMF KALINKA